Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
gruczoł bartholina
#1
O gruczole dowiedziałam się na wizycie 10.2016 nie bolał mnie a sama się tam nie dotykam. Dostałam antybiotyk i globulki, robiłam nasiadówki w korze dębu. W grudniu dostałam 1 raz grzybice! Koszmar. Trzeba było się nią zająć. Dostałam leki. Doktor uspokajała ze wyleczymy grzybice to zrobi zabieg w znieczuleniu ogólnym, potrwa on 15 minut i będę wolna. W styczniu 2017 miałam ostatni okres. Zaszłam w długo wyczekiwana ciąże. Doktor uspokoiła ze zabieg nie ma wpływu na ciaze i że go zrobimy troszkę później. Natomiast w marcu miałam krwawienie. Dostałam zwolnienie, luteine i 3x duphaston. Leze całymi dniami. Wizyta za tydzień. Cała jestem w strachu. Prosze o informacje co w takim przypadku z tym gruczołem. Nie chce stracić dziecka
Odpowiedz


[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.

Weryfikacja przeciw botom
Zaznacz pole wyboru znajdujące się poniżej. Ten proces pozwala chronić forum przed botami spamującymi.

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Menu